Jesteś tutaj: Strona głównaNatura
Zdrowa żywność BIO

Ekologiczna czy zdrowa żywność

Edward Kasprzyckidr nauk med. Edward Kasprzycki,
gastrolog

Pomidory prosto z naszej szkalrenki, truskawki z działki i babcine śliwkowe powidła to jedyne produkty, za które w pełni możemy ręczyć. Dlatego coraz chętniej decydujemy się na produkty „bio” czy żywność ekologiczną. Tylko czy słusznie?

Specjaliści przekonują, że produkty „bio” mają do nawet 30% więcej składników odżywczych. Tylko która żywność godna jest miana „bio”, a która” Eko”? Oto trudny wybór. Jedzenie „bio”, żywność ekologiczna, a może zdrowy produkt? Co wybrać stojąc w sklepie spożywczym? Czy warto wierzyć w zapewnienia producenta i kupić ten: „niczym nieskażony jogurt z zielonych płuc Polski”? Takich pytań zadajemy sobie mnóstwo. Dlatego podpowiadamy co wybrać, by jeść zdrowo, a nie dać się zwariować:

 

Ekologiczna uprawa

To jedyna godna marka, której można zaufać. Produkty noszące miano „ekologicznych” muszą posiadać specjalny certyfikat unijny! Są często o wiele droższe od produktów bez odpowiedniego oznakowania, szacuje się, że nawet o 20-30%. Warte są jednak każdej ceny. Oto ich charakterystyczne cechy:

  • produkowane tradycyjnymi metodami,
  • przy użyciu naturalnych składników,
  • w uprawie nie stosuje się sztucznych nawozów i chemicznych środków ochrony roślin,
  • nie zwierają żadnych sztucznych dodatków, stabilizatorów, barwników, substancji emulgujących i powlekających, konserwantów, wzmacniaczy smaku i zapachu,
  • surowce pochodzą wyłącznie z certyfikowanych gospodarstw ekologicznych,
  • w hodowli nie używa się antybiotyków, symulatorów wzrostu, przemysłowych pasz.

Żywność funkcjonalna

To kolejna odmiana produktów, z którymi możemy się spotkać w trakcie zakupów spożywczych. Żywność funkcjonalna to nowoczesna grupa produktów spożywczych (ale nie tabletek, kapsułek itp.) spełniająca oczekiwania różnych grup konsumentów. Pojęcie to jest bardzo szerokie i obejmuje zależnie od przeznaczenia wiele grup m.in.

  • żywność wzbogaconą o składniki odżywcze dla sportowców,
  • dietetyczną dla osób z nietolerancjami i alergiami pokarmowymi np. produkty bezglutenowe,
  • dla niemowląt zastępującą pokarm naturalny.

 

Wyłącznie z certyfikatem

Produkty i wyroby ekologiczne są specjalnie oznakowane (okrągłe logo z kłosem zboża w środku) i pochodzą z pewnych i zaufanych źródeł. Podlegają bardzo szczegółowej kontroli przez specjalnie do tego celu wyznaczone firmy. Aby zapobiegać manipulacjom, produkty ekologiczne mają specjalne oznaczenia na opakowaniu.

Oprócz logo na etykiecie powinniśmy znaleźć:

  • wspólnotowy znak „Rolnictwo ekologiczne”,
  • napis „Rolnictwo ekologiczne - system kontroli WE”,
  • nazwę i numer upoważnionej jednostki certyfikującej, której podlega producent. Upoważnione do certyfikacji są m. in. organizacje: AGROBIOTEST, BIOEKSPERT, ECOLAND, ECOCERT, SKAL,
  • nazwa i adres producenta oraz jeśli jest inny - właściciela lub sprzedawcy produktu, nazwa produktu oraz znak identyfikacyjny partii towaru.

 

Ekologiczne kontra zdrowe

Potoczne określenie „żywność ekologiczna” najczęściej jest stosowane zamiennie z określeniem „zdrowa żywność”, co może wprowadzać nas w błąd. Pierwsza nazwa określa wyłącznie żywność certyfikowaną, druga jest w zasadzie tylko nazwą stworzoną dla celów marketingowych - nie kryją się za nią żadne standardy określające warunki produkcji i sposoby kontroli.

Ponieważ o tym, co znajduje się na etykiecie produktu decyduje producent, stosując techniki marketingowe stara się on, aby jego produkt w otoczeniu innych produktów na półce sklepowej wyróżniał się. Dodawane są więc różne informacje np. „100 % bezpieczny”, „żyj w zgodnie z naturą”, „bio-chleb”, „zdrowy”. Sugerować mogą one konsumentowi, że produkty, które nie posiadają takiej informacji na opakowaniu, są nie do końca bezpieczne dla człowieka, a może nawet wręcz szkodliwe. Niestety nie można nic na to poradzić. Jeśli chcemy jeść zdrowo i bezpiecznie, powinniśmy wybierać wyłącznie produkty używające nazwy "ekologiczne" i zawierające podane powyżej elementy i informacje na etykiecie.

 

A może dla wegetarian?

Jeśli przechodzimy obok sklepu ze „zdrową żywnością” to... możemy iść dalej. Każde jedzenie powinno być przecież zdrowe. Niestety nie każde zdrowe jest ekologiczne! Często jako „zdrową żywność” oferuje się nam produkty wytwarzane na bazie soi, żywność dla wegetarian, probiotyki, zioła, odżywki, suplementy witaminowe itp. Terminem tym określa się więc żywność niewiadomego pochodzenia, której walory zdrowotne nie są w jednoznaczny sposób potwierdzone naukowo. Znajdziemy je w sklepikach, oferujących żywność dla wegetarian. Niestety nadal nie będziemy mieli gwarancji, że produkty te są wytwarzane w sposób przyjazny dla naszego organizmu. Często dodatkowo okazuje się, że te same produkty znajdziemy w tańszej cenie w supermarketach. Wyższa kwota jest często konsekwencją wyspecjalizowania danego sklepiku w tego typu produkty. Lepiej zatem dokładnie czytać etykiety, szczególnie towarów znajdujących się w dziale „zdrowa żywność”. Dobrze jest też porównywać ceny.

 

Brzydsze czy ładniejsze?

Dorodne pomidorki, a może malutkie, mniej apetyczne jabłuszka? Często zastanawiamy się czy te dorodniejsze warzywa i owoce są lepsze, czy może wyhodowano je przy pomocy ton sztucznych nawozów. Co wybrać? Właściwie na najgorsze warzywa i owoce możemy trafić w supermarketach i dyskontach. Im taniej, wiadomo, tym gorzej. Zawartość składników odżywczych w owocach w hipermarkecie często jest tylko domniemana. Ich niska cena świadczy o tym, że nikomu nie chciało się ich doglądać i pielęgnować. Czas i pracownicy przecież kosztują. Wystarczy spróbować pomidorów kupionych w markecie, a tych na targowisku! Te pierwsze są najczęściej bez smaku. W tych drugich wyczujemy nawet słońce, pod wpływem którego dojrzewały warzywa. Dlatego w przypadku warzyw i owoców kierujmy się zasadą smaku. Im smaczniejsze tym zdrowsze. Można użyć nawozu do szybszego wyhodowania większego jabłka czy kalafiora. Na nasze szczęście nie używa się jeszcze polepszaczy smaku w naturalnych uprawach. Jeśli zatem smakuje ci bardziej jabłko na straganie, to nie wahaj się go kupić.

 

Przydomowe czy przydrożne?

Podczas zakupów warto uważać na tak zwanych sprzedawców indywidualnych. Kupując na targowisku czy w warzywniaku mamy pewność, że sprzedający tam rolnik, będzie również za tydzień czy miesiąc. Pojedynczy, okazyjni sprzedawcy są dość niepewni. Nie mamy gwarancji, że grzyby czy jagody, które nam oferują nie zostały zebrane przy ruchliwej autostradzie. Podarujmy sobie w takim przypadku kupno malin, bobu, śliwek czy jeżyn. To owoce i warzywa, które zazwyczaj są zrywane w miejscach niewłaściwych. Najprawdopodobniej zawierają sporo metali ciężkich i pochodnych spalin. Sprzedawca w warzywniaku raczej nie odważy się oferować skażonych produktów. Prędzej czy później straciłby przez to klientów! Wybieraj zatem pomidory czy porzeczki ze sprawdzonych źródeł pochodzenia.

Przeczytaj także:

 

Chcesz otrzymywać informacje o nowych artykułach w serwisie Poradynazdrowie.pl? Zapisz sie do newslettera!

| Regulamin

Skomentuj:









CAPTCHA Image
Trudno odczytać? Przeładuj obrazek!

Pola oznaczone * są obowiązkowe.

Dodając komentarz zgadzasz się na Regulamin Publikacji Komentarzy.